czwartek, 28 listopada 2013

Wracaja do mnie wspomnienia. Dokladnie rok temu. Bylo wtedy swietnie, idealnie. Teraz jak slucham "king of pain" to widze to co kiedys. Nasze niedrowe rozmowy, nieprzyzwoite propozycje, wroclaw. Bylo swietnie. Taka prostota, piekno, cos co bylo tylko dla nas, a teraz jest rozrywane na wszystkie strony i juz nie jest tak ... magic ;p Niby niewiele sie zmienilo ale nie ma porownania i bylo...jak nigdy.  Pamietam jak bylysmy na jarmarku w görliz. Jezu super ale nie wiem gdzie mam zdjecia.   Bylo pieknie :) najlepsze jest to ze mialam ze wszystkimi dobry kontakt a teraz... niech wssystko w dupe strzeli :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz