poniedziałek, 18 listopada 2013
Nie lubie jak mnie ktos popycha. Jak ktos mi rozkazuje. Jak ktos nie gasi za soba swiatla. Jak ktos sie nie przejmuje , jak nie mysli, jak zwleka, zapomina, nie mowi czegos. Nie lubie jak ktos ocenia , patrzy z gory, mysli ze wszystko wie, przechwala sie, narzuca innym swoje zdanie, wchodzi w slowo, mowi niestosowne rzeczy do sytuacji, krzyczy, udaje. Nie lubie jak jest w domu zimno jak sie cos zacina. Nie lubie lekcewazenia. Obojetnosci, wiesniactwa, jak ktos sie pcha na drodze, marudzi, wydziwia. Jak ktos sie narzuca, jest uciazliwy i nie do zniesienia. W doroslym zyciu chcialabym byc perfekcjonistka. Ze swoimi zasadami, porzadkiem, tak jak ja chce, zeby byc idealna :) pozdrawiam pieknych mlodych i bogatych jestescie zajebisci. Do porzygu :]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz